Add to Collection
Tools Used

Tools

About

About

...przeważnie zaczyna się od zamyślenia, poszukiwania koncepcji, wymiaru, energii... wymieniać można długo gdyż trudno jednym słowem określić co … Read More
...przeważnie zaczyna się od zamyślenia, poszukiwania koncepcji, wymiaru, energii... wymieniać można długo gdyż trudno jednym słowem określić co dokładnie miało wpływ na jej ostateczny kształt i formę. Właśnie o tej drodze chciałbym słowo rzec... Poszukując nowych dróg inspirujemy się różnymi elementami, nie tylko z branży, łączymy je w obrazy a te z kolei tworzą w naszej głowie, umyśle mapy, które wskazują często drogę nieraz nie odkrytą i nie znaną. Lubimy wybierać korzenne narzędzia, wracać do historii gdzie nie było superszybkich maszyn, narzędzi programistycznych itp. rzeczy usprawniających pracę dzisiejszego grafika – jednakże wypaczające przy okazji jego kreatywność, dając mu szablonowe, jednotorowe rozwiązania. Bo przecież Photoshop da radę... … a gdzie miejsce na papier, ręczne prace, pędzel, farby, to atrybuty, które lubimy posługiwać się na co dzień podczas pracy. Nasze narzędzia, których historia dawno minęła, w naszym studio są nadal w odkryciu – one wciąż żyją. Lubimy łączyć te elementy w obrazy, te z kolei fotografować, zmieniać ich kształt, modyfikować, sprawiać by rzeczywistość była iluzją. Dopiero w ostatecznej formie pracujemy nad efektem na monitorze w popularnych programach graficznych. Duma – czujemy ją widząc projekt w postaci reklamy prasowej dla firmy Macmillan. To efekt kilkuletniej współpracy, zaufania, która pozwoliła nam wprowadzić nowe czy też stare formy do życia. Często marketing, cele, target group ścierają efekt końcowy do maksimum, lecz one nie przeszkadzają w tym by użyć oryginalnej formy. Potrzeba jest otwarcia. Życzę – sobie i wszystkim takiej możliwość realizacji, odmiennej, futurystycznej a zarazem zakorzenionej, unikatowej. Dziękuje firmie Macmillan za zaufanie i możliwość... Read Less
Published:
Gdy powstaje taka reklama, świat staje się piękniejszy...
 
...przeważnie zaczyna się od zamyślenia, poszukiwania koncepcji, wymiaru, energii...
wymieniać można długo gdyż trudno jednym słowem określić co dokładnie miało wpływ na jej ostateczny kształt i formę. Właśnie o tej drodze chciałbym słowo rzec...
Poszukując nowych dróg inspirujemy się różnymi elementami, nie tylko z branży, łączymy je w obrazy a te z kolei tworzą w naszej głowie, umyśle mapy, które wskazują często drogę nieraz nie odkrytą i nie znaną. Lubimy wybierać korzenne narzędzia, wracać do historii gdzie nie było superszybkich maszyn, narzędzi programistycznych itp. rzeczy usprawniających pracę dzisiejszego grafika – jednakże wypaczające przy okazji jego kreatywność, dając mu szablonowe, jednotorowe rozwiązania. Bo przecież Photoshop da radę...
… a gdzie miejsce na papier, ręczne prace, pędzel, farby, to atrybuty, które lubimy posługiwać się na co dzień podczas pracy. Nasze narzędzia, których historia dawno minęła, w naszym studio są nadal w odkryciu – one wciąż żyją. Lubimy łączyć te elementy w obrazy, te z kolei fotografować, zmieniać ich kształt, modyfikować, sprawiać by rzeczywistość była iluzją. Dopiero w ostatecznej formie pracujemy nad efektem na monitorze w popularnych programach graficznych.