Marzena Rostkowska's profile

Wszystko stoi na głowie

Do cna wyraża miejsce mocy
Współczesna toaleta wyposażona jest w gotującego kucharza, w kafelki na których słychać tupanie nagich, słowiańskich stóp, a z kranu leci źródlanie, czysta woda.
Łza Apacza
Kiedy krowa zamknęła oczy, usłyszała nadchodzącą burzę. Poczuła nagle w nozdrzach, zapach ziemi, rośliny rozhulały się na wietrze. Apacz złapał czkawkę idąc przez krowią łąkę. Zakręciła mu się łza w oku od wspomnień.
Zawsze najlepsze chwilowe wzburzenie
Lubię jabłka i czarne z sezamem lody. Początek wiatru i koniec burzy, zapach ziemi, wschodzące słońce i kładące się do snu ptaki.
Niedowierzanie? Szukam mocy od rana
Poranki pachną kawą, stopy jeszcze ciepłe, spod pierzyny uwolnione. Pies merda ogonem, może rybka na śniadanie?
Ciemnoskóra jaskółka z herbacianą różą
Patrzę Ci w oczy... i czuję życie. Obok nas stos Twoich książek. Na murku odświętne, babcine buty. Pachną irysy nad stawem. Pachnie osobliwie moje ciało. Zapamiętało zapach Twojej gościnności.
Żyrafa i oficer
Dobrze mieć w sypialni żółty fotel i starą książkę. Dobrze mówić po francusku i odpowiadać zdawkowo, kiedy przez drzwi zaglądnie żyrafa. Ludzkość ma wciąż odnawiającą się potrzebę bycia sobie światem. Oficer to wie i kocha swoją Ofelie.
Opiekuj się sobą. Zawsze
Małe, kudłate przyjaźnie. Zaczesane w kucyk szczęście. W czepiło się w dłoń, słowo: zawsze. Na zawsze zTobą, na zawsze siedząc.
Olga i jej Misiu
Dziewczyny czym jest ciało? Malarka Olga z potrzeby miała psa. Była nad podziw cierpliwa. Jadła dużo soli, nie używała cukru. Malowała pasjami. Piwonie mówiły jej po imieniu, od ilosci czasu jakie z nimi spędzała.
Trzy myszki w pokoju
Kot, jak to kot, miał różową, wacianą sofę, w środy tylko do własnego użytku. Ubzdurało mu się polowanie. Zaczaił się w przedpokoju. Czekał w ciszy, milczał, myśląc o życiu, nadeszła mysz. Potknęła się o kocie wąsy, kot jęknął. Wytknęła go palcem.
Porzuć zdziwienie
Alicja miała nosa do grzybów, upiekła je na grubej ziarnistej soli z pomidorkami od mamy i ziemniakami od Anki, czosnek kupiła w Biedronce. Poczuła w ustach smak zwycięstwa.
Nauczycielka Era
Era miała rybę na smyczy, połówkę utargowanego na targu jabłka, kapelusz z obrazem galaktyki. Era miała swój ogród myśli. Niebieskie od koloru nieba oczy. O poranku zamiast kawy piła szklankę wody z łyżeczką jabłkowego octu.
W głowie na pewno mon amour
Kiedy płyniesz obok mnie w białych trampkach, zalewa mnie ocean kolorów. Mam w głowie pełno myśli. Układam je delikatnie, jak jedwabne szale, gładze i całuje ich kształt. Odpływam w rozkoszy.
Innymi słowy: myśl wzbudza fale myślowe
Pani K., ubrała kapelusz w kształcie filiżanki, spryskała włosy, kawową odżywką, ubrała zegarek od Pszczoły i wyszła z kotem na spacer, do Wytwórni Papierów Wartościowych, aby napełnić kieszenie próżnością.
Wiewiórki w biegu
Zasnęły już rude psy, modna czarno-biała, futrzana czapka, spogląda znad czubka głowy.Oglądam moje dłonie, są jak składane parawany, pomiędzy palcami - szparki. Zaglądam w psie uszy, studnia. Wołam i wołam. Psie pyski wskazują wschód. Wiewiórki w parku pachną paprykarzem. Ogonem miłości napiszę alfabet.
I jeszcze zdrowie
Dotknął ją wilczy apetyt. Po długim milczeniu, zaookrągliło się mięśniami ciało, nabrały pulchności kości. Anatomiczne niebo jej mapy ciała zachwycało.

Alicja i grzybki

Buteleczkę ze sproszkowanymi wspomnieniami, puzdereczko do “kichania”, znalazła w lesie. Runo pachniało dzikością. Alicja zamrugała rzęsami, mizerne pyłki unosiły się w powietrzu. Światło w lesie pachniało pieprzem z przygodą.
Wszystko stoi na głowie
Published:

Wszystko stoi na głowie

Published:

Creative Fields